Na samym początku recenzji przedstawię Wam to, co obiecuje producent. Produkt zawiera pigmenty kryjące, które powinny utrzymywać się na naszej twarzy przez długi czas. Ma idealnie tuszować niedoskonałości i nie zatykać porów. Głównym składnikiem jest woda, nie zawiera substancji tłuszczowych. Cena tego produktu to około 27 zł za 7,5 ml. Opakowanie, tak jak większość korektorów jest wyposażone w aplikator w formie błyszczyka. Według mnie jest wygodne, wydobywamy tyle produktu ile potrzebujemy.
Kolor jaki ja posiadałam to 01 nude begie. Korektor z delikatnym odcieniem żółtym, nie są zauważalne tony różowe. Kolor nie ciemnieje po zastygnięciu, co uważam za zaletę tego produktu.
Co do trwałości, nie jest nadzwyczajna, ale jest dobra, co znaczy, że nie znika w ciągu dnia. Przypudrowany wytrzyma do wieczora. Nie ściera się, lecz gdy już to zrobi to w sposób niezauważalny.
Delikatnie zbiera się w zmarszczkach pod oczami, ale jeszcze nie spotkałam się z korektorem, który tego nie robi. Ma na tyle lekką formułę, że moim zdaniem można go stosować pod oczy, nie powinien wysuszać tej okolicy. Pracuje się z nim szybko i bezproblemowo, nie tworzy smug.
Krycie tego produktu jest średnie - . Może sprawdzić się u osób z niewielkimi cieniami pod oczami, Nie zakryje ciemniejszych niedoskonałości. Produkt, tak jak obiecuje producent nie zatyka porów.
PODSUMOWANIE:
Plusy:
- cena
-nie oksyduje
-lekki
Minusy:
-krycie średnie -
- średnia trwałość
Szczerze mówiąc sama nie wiem co o nim myśleć. Nie jest to na pewno korektor niezawodny i na wielkie wyjścia, ale do codziennego użytku może się sprawdzić. Oceniam go na 5,5/10. Oczywiście przypominam, że jest to moja subiektywna opinia i u Was może sprawdzić się dużo lepiej. Dajcie znać czy miałyście ten korektor!
Przypominam, że możecie pisać w komentarzach lub na maila propozycji tematyki moich wpisów.
Do następnego perełki!
bp



